2 sierpnia 2015

Stambuł od kuchni: mercimek corbasi

Podczas ostatniej wizyty w Stambule stołowaliśmy się w kilku lokantach - restauracjach, których charakterystyczną cechą jest witryna z wystawionymi potrawami. Kolorowymi i smakowitymi.
Spośród dań widocznych na zdjęciu poniżej smakują mi wszystkie bez wyjątku. Wszystkie też są zdrowe i pożywne. Tego typu restauracje napotkaliśmy m.in. w okolicach Błękitnego Meczetu i Bazyliki Agia Sofia, w sąsiedztwie meczetu Sultan Eyup czy na centralnym dworcu autobusowym. Cena porcji (niezbyt dużej, to nie Ameryka) waha się od 10-15 Tl. Zupa od 5-8 Tl. Zamawianie odbywa się prosto: przez wskazanie palcem.

Kucharz w lokancie obok przystanku tramwajowego Sultanahmet wie, co dobre...

Tamtejsze zupy, duszone warzywa, mięsa połączone z warzywami, ryby czy sałatki można z powodzeniem włączyć do kanonu dań prozdrowotnych, a nawet terapeutycznych.  

To mam na myśli mówiąc, że kuchnia turecka mnie inspiruje i zachwyca.
Zupa z czerwonej soczewicy (Mercimek Çorbası) 
to rzecz powszechna, codzienna, podstawa jadłospisu każdej stambulskiej lokanty. A przy tym niewiarygodnie prosta, szybka, smaczna i – zdrowa. Zrobiłam ją zaraz po powrocie i włączam na stałe do "strączkowego" repertuaru. Aksamitna, delikatna w smaku, sycąca - place lizać.


Składniki (dla 3 osób):
1 szklanka czerwonej soczewicy
1 nieduży ziemniak
1 marchewka
1 nieduża cebula
6 szklanek wody
½ łyżeczki mielonego kuminu
1 łyżeczka soli kamiennej lub himalajskiej
3 łyżki masła klarowanego
1 łyżeczka mąki kukurydzianej
szczypta suszonej mięty
szczypta płatków papryki
trochę oliwy z oliwek
ewentualnie
3 łyżki gomasio 

Turecka zupa z czerwonej soczewicy

Wykonanie:
Soczewicę przepłukać na sicie, osączyć. Marchewkę, ziemniak  i cebulę obrać i pokroić na ćwiartki. Soczewicę, marchewkę, ziemniak  i cebulę włożyć do szybkowaru, zalać 6 szklankami wody, zagotować, po czym zmniejszyć płomień do minimum i gotować przez 30 minut. (Można tez gotować w garnku, wtedy czas wydłuża się do godziny – aż soczewica rozpadnie się na puree.) Po ugotowaniu zdjąć zupę z ognia, dodać kumin i sól, a następnie zmiksować blenderem na gładką masę. W dużym garnku roztopić masło, dodać mąkę i sporządzić złocistą zasmażkę (ok. 1 min.), wlać zupę z szybkowaru i powtórnie zmiksować. Całość pozostawić na 3 minuty na wolnym ogniu, aby zupa nabrała aksamitnej tekstury.
Następnie nalać zupę do miseczek, oprószyć suszoną miętą i płatkami paprykowymi, skropić oliwą z oliwek ewentualnie posypać gomasio.

Podawać bezpośrednio po przyrządzeniu. Można też pozostawić na następny dzień – przed odgrzaniem trzeba dodać nieco wody.



Nasz ostatni posiłek w dworcowej lokancie w Stambule. Na stole oczywiście zupa z soczewicy. Więcej szczegółów tutaj.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza