2 sierpnia 2015

Hydra: kolokithokeftedes

Podczas dorocznej wizyty na wyspie Hydrze mam zwyczaj odwiedzać sympatyczną rodzinną tawernę Ostria ukrytą (nie tak bardzo) w zaułku obok białego muru katedry. Przysiadam, aby delektować się otoczeniem (przy kilku zaledwie stolikach zasiadają bywalcy z różnych krajów, którzy gawędzą z właścicielką. Ta zdaje się znać wszystkich i sprawy każdego z osobna. Podśpiewując fruwa pomiędzy kuchnią, gdzie mąż przyrządza różne smakołyki, a stolikami, na których stoją żywe kwiaty w pomysłowych doniczkach. Mnie też rozpoznaje: witaj znowu, co zjesz tym razem? Wybieram sezonowe potrawy wiosenne. Po chwili z rozkoszą zajadam się chorta almirikia – sałatką z gotowanych młodych pędów... tamaryszku oraz placuszkami z cukinii, ziół i fety. Po posiłku siedzę jeszcze chwilę przyglądając się przechodniom i poganiaczom mułów, których stukające o bruk kopytka co jakiś czas przerywają ciszę.

W tawernie Ostria

Horta almirikiou


Ostrii  za każdym razem próbuję czegoś szalenie prostego, zdrowego i smacznego. I bardzo szybko przyrządzanego. W rzeczonych placuszkach dość mdły smak  cukinii został po mistrzowsku ożywiony dodatkiem pikantnej fety i ziół tak aromatycznych, jak to możliwe tylko na greckich wyspach. Mistrzyni Evdoksia dodała młodziutkie pędy kopru włoskiego, zielonej pietruszki, mięty, i bazylii. Po skończonym posiłku poprosiłam Evdoksię o przepis.

Kolokithokeftedes: placuszki z cukinii, fety i ziół

Placuszki z cukinii, ziół, fety
(dla 3-4 osób)

Składniki:
2 średnie cukinie
2 średnie cebule
100 g fety (ja zastąpiłam suchym słonym buncem)
3 jajka
3-4 łyżki mąki orkiszowej z pełnego przemiału
1/2 pęczka natki pietruszki
1/2 pęczka koperku
kilka listków świeżej mięty, melisy, bazylii
1 łyżeczka soli himalajskiej
1/2 łyżeczki pieprzu
(podobną potrawę spotkałam w Turcji - tam dodawano jeszcze obrany ze skórki, posiekany pomidor)
oliwa do smażenia (oliwa "wytrzymuje" temperaturę ok. 170-200 st. C zanim zacznie się palić, więc nadaje się do smażenia potraw warzywnych na średnim ogniu. Jeśli ktoś nie ma przekonania, może użyć "bezpiecznego" oleju kokosowego).

Wykonanie:
Cukinie obrać, zetrzeć na grubej tarce, oprószyć solą i dokładnie odcisnąć z soku. (Jeśli tego nie zrobimy, placuszki będą się rozpadać albo trzeba będzie dodać więcej mąki.) Do cukiniowej masy dodać rozdrobnioną blenderem cebulę, drobno posiekane zioła, przyprawy, pokrajany w kosteczkę ser, jajka i mąkę. Dokładnie wymieszać. Na patelni rozgrzać oliwę/olej kokosowy, nakładać dużą łyżką ciasto i smażyć z obu stron na złoty kolor.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza